Niechęć do pracy – 6 najczęstszych powodów złego nastroju

niechęć

Masz doła i niechęć do pracy? Zapewne istnieje ku temu jakiś powód. Oto sześć możliwych przyczyn słabego zapału i trudności w odpowiednim zaangażowaniu.

Bywasz marudny? Na pewno jest jakaś przyczyna, dla której kierownik średniego szczebla w dziale marketingu bezgranicznie cię irytuje, a klient, który właśnie dzwonił, doprowadza cię na skraj wytrzymałości. Utrzymywanie produktywności w dość powtarzalnej i nudnej pracy jest często wystarczającym wyzwaniem, tymczasem na twój nastrój mogą wpływać różne czynniki natury środowiskowej, związanej z utratą komfortu czy zdrowotnej.

Przy odpowiedniej regulacji owych zmiennych masz jednak szansę zaobserwować poprawę swojego ogólnego samopoczucia w ciągu dnia pracy. Dzięki podjęciu odpowiednich działań niechęć do pacy można skutecznie zażegnać i osiągać znacznie lepsze wyniki.

1. Zawsze decydujesz się na kontakt mailowy zamiast telefonicznego czy osobistego

Badania wykazały, iż e-mail może być źródłem stresu. Okazuje się, że niektóre osoby wstrzymują nawet oddech podczas czytania i przyswajania treści wiadomości elektronicznej. Jest też coś na rzeczy w związku z migoczącym światłem z ekranu laptopa, wymagającym nadmiernego skupienia wyświetlaczem telefonu, a także faktem, iż ludzki mózg potrzebuje w ciągu dnia różnorodnej perspektywy. Zjawisko to nazywane jest brakiem dynamiki sensorycznej i może bardzo negatywnie wpływać na samopoczucie.

Żeby skutecznie zwalczyć niechęć do pracy należy przede wszystkim odpocząć od komputera. Przejdź się do biurka współpracownika lub chwyć za telefon. Dzięki temu unikniesz poczucia przykucia do ekranu.

2. Pracujesz przy przytłumionym świetle

Praca przy nikłym oświetleniu to rozwiązanie, jakie sprawdza się jedynie w przypadku fotografów i filmowców, którzy przy edycji obrazów potrzebują bardzo wyraźnie widzieć ich szczegóły na monitorze. Nie wszyscy pracują jednak w Photoshopie! Jeśli spędzasz większość dnia w przytłumionym świetle, możesz czuć się przygnębiony, a niechęć do pracy może stale narastać.

Badanie z 2008 roku wykazało, iż ludzki mózg potrzebuje świetlnego wstrząsu, by pokonać depresję. Paradoksalnie, gdy zaciągasz w biurze rolety, by lepiej skupić się na pracy, najpewniej sabotujesz własną produktywność. Wpuść trochę słońca! Zamontuj sobie czujnik światła i powietrza, aby przekonać się, czy potrzebujesz polepszyć oświetlenie pomieszczenia.

3. Utrzymujesz biurko w idealnym porządku

Przyjrzyj się uważnie swojemu biurku. Czy widzisz białą lub brązową powierzchnię, na której nie stoi nic poza laptopem czy monitorem? No może jeszcze kubek z kawą i notatnik – poza tym jednak lubisz, jak wszystko jest idealnie posprzątane.

To się nie sprawdza. Pustki na biurku nie mają nic wspólnego ze sposobem na organizację przestrzeni – to po prostu przygnębia. Uruchom wyobraźnię i ustaw na biurku parę bibelotów, jak kwiatek w doniczce, kilka zdjęć rodziny czy figurka z „Gwiezdnych Wojen”. W takim otoczeniu łatwiej o inspirację!

4. Wychodzisz z pracy codziennie o tej samej porze

To prawda, że niektóre zawody wymagają opuszczenia miejsca pracy równo o siedemnastej. Rzadko jednak zdarza się to w przypadku pracowników biurowych. Jeśli sztywno trzymasz się tych samych godzin, być może coś cię omija.

Jeżeli zależy ci, by zwalczyć niechęć do pracy dobrze jest czasem wyjść wcześniej i przespacerować się po pobliskim parku. Innym razem możesz zostać dłużej i posocjalizować się z kimś z działu rachunkowości.

5. Pijesz kawę, gdy tak naprawdę potrzebujesz wody

Niektórym wydaje się, że potrzebują kawy, by funkcjonować i traktują ją jak magiczny eliksir, który podnosi nastrój i daje kopa do cięższej pracy. Trudno im zmienić postępowanie. Pomijając fakt, iż może się ono negatywnie odbić na zdrowiu, tak naprawdę organizm takich osób potrzebuje wody.

Popijanie wody w ciągu dnia pomaga nawodnić organizm i na dłuższą metę daje więcej energii do działania. To jeden z najprostszych i najbardziej oczywistych sposobów na poprawę nastroju i zapewnienie lepszego zdrowia.

6. Realizujesz każdą pozycję z listy zadań

Chcesz się jeszcze bardziej zdołować? Nic prostszego – wystarczy codziennie skrupulatnie wypełniać wszystkie zadania z listy. Trzymaj się jej sztywno, nawet wtedy, kiedy musisz zostać w pracy dłużej lub przyjechać wcześniej.

Jak na ironię, zamiast usprawnienia pracy, efektem będzie poczucie przytłoczenia przez bezlitosną listę zadań, która dyktuje ci każdy ruch. Prawda jest taka, że nie każde zadanie ostatecznie okazuje się warte realizacji. Najlepiej ustalić sobie priorytety i zająć się tylko tymi najważniejszymi pozycjami. Dzięki temu niechęć do pracy nie będzie narastać, a efektywność pozostanie na wysokim poziomie.

Może macie jakieś interesujące rozwiązanie tego problemu i chcielibyście się nim podzielić? Chętnie zobaczymy Wasze sugestie poniżej w polu komentarzy. Serdecznie zapraszamy do dyskusji!

Prosimy o wsparcie naszej pracy!

Jeżeli podoba Ci się treść na naszej stronie

pomóż nam i polub nas na Facebooku!

DZIĘKUJEMY!