Jedzenie i napoje – O tym nie wolno zapomnieć
W czasie podróży na pewno czas umilą Wam lekkie przekąski. Ważne jest jednak bezpieczeństwo dziecka (ryzyko zachłyśnięcia lub zakrztuszenia np. przy hamowaniu). Starajmy się unikać przekąsek, które są po prostu niepraktyczne, czyli np. słodyczy, które nie dość, że pokleją dziecku rączki i buźkę to jeszcze mogą spowodować mdłości. Najlepsze przekąski dla maluchów to biszkopty, zbożowe wafelki lub lekkie kanapeczki przygotowane w domu.
Jeśli zatrzymujemy się gdzieś na jedzenie, to raczej unikajmy podejrzanych (pod względem higieny i świeżości potraw ) miejsc. Nie eksperymentujmy z jedzeniem, wybierajmy tylko takie potrawy co do których możemy mieć pewność, że są świeże. Pamiętajmy o higienie jedzenia w podróży i o myciu rąk. Nie kupujmy dziecku lodów z przydrożnych budek ani ciastek z kremem.
Co zabrać w podróże z dzieckiem?
- niezbędne dokumenty, czyli dowód ubezpieczenia, książeczkę zdrowia, jeśli wybieramy się za granicę to oczywiście paszport,
- leki, wszystkie lekarstwa zażywane przez dziecko, nawet te, które zażywa np. tylko po kontakcie z alergenem (należy założyć, że w trakcie wakacji może to nastąpić!), syropek przeciwgorączkowy, lek przeciwbólowy, termometr, środki na chorobę lokomocyjną,
- odpowiednie kosmetyki dla dzieci,
- apteczka (standardowo powinna być na wyposażeniu samochodu, ale warto się upewnić),
- pieluszki/nocnik,
- chusteczki nawilżane, chusteczki higieniczne,
- ubranka na przebranie (muszą być w bagażu podręcznym, a nie na dnie torby w bagażniku, tak by można było przebrać dziecko gdy się np. obleje),
- dla mniejszych dzieci, podgrzewacz do butelek, butelka, smoczek, gryzak, śliniaczki,
- książeczki, płyty z bajkami i piosenkami, zabawki,
- ukochany kocyk lub podusia, czyli namiastka domowego bezpieczeństwa,
- przewijak/kocyk/tetrowa pieluszka, coś na czym będziemy mogli komfortowo przewinąć dziecko,
- przekąski, zapas wody, nie tylko do picia, ale też do umycia rączek.
Grunt to dobre nastawienie
Pamiętajcie, że to jak miną Wam podróże z dzieckiem, w dużej mierze zależy od Waszego podejścia! Jeśli z góry założycie, że to będzie koszmar i wspólną podróż potraktujecie jako katorgę… maluch z pewnością dopilnuje, by tak naprawdę się stało! Potraktujcie to jako wyjątkową możliwość spędzenia czasu sam na sam z dzieckiem, bez żadnych zbędnych rozpraszaczy. Wykorzystajcie ten czas jak najlepiej, a nawet nie zauważycie jak czas Wam szybko upłynie.
Może macie jakieś interesujące rozwiązanie tego problemu i chcielibyście się nim podzielić? Chętnie zobaczymy Wasze sugestie poniżej w polu komentarzy. Serdecznie zapraszamy do dyskusji!






