Strona główna Dzieci W jaki sposób rozwijać swoje dziecko

W jaki sposób rozwijać swoje dziecko

921
1
rozwijać swoje dziecko
Żeby rozwijać swoje dziecko prawidłowo trzeba mu poświęcić sporo czasu

W dzisiejszych czach rodzice mają naprawdę wiele źródeł, z których mogą uczyć się tego, jak w prawidłowy sposób dbać o rozwój swoich dzieci. Niestety – wiele z nich stworzono bez zastanowienia i tylko po to, żeby wypromować jeden ze zbędnych wynalazków elektronicznych. Żeby prawidłowo rozwijać swoje dziecko należy raczej uzbroić się w cierpliwość i zacząć być pomysłowym, a nie hojnym w kupowaniu.

Badań naukowych, które dowodzą niezbicie, że „tablet edukacyjny” to bzdura i zbędny gadżet, jest bez liku. Nie ma sensu ich wszystkich cytować, bo wystarczy się tylko chwilę zastanowić, żeby dojść do oczywistego wniosku, że elektronika nie rozwija, a może co najwyżej uwsteczniać. Tego żaden rodzic na pewno dla swojego dziecka nie chce wybierać, natomiast nie znaczy to jeszcze, że rezygnacja z elektronicznych zabawek, jakkolwiek ze wszech miar pożądana, rozwiąże problem.

Proste sposoby są najskuteczniejsze

Ten problem bardzo dobrze widać to na podstawowej czynności, jaką jest uczenie mówienia – przypadki dzieci, które w wieku czterech lat mówią słabo lub prawie wcale, bo wymagano on nich tylko komunikacji przez dotyk, ale z tabletem, są dziś tak powszechne, że aż się przejadły. Jednocześnie w zdecydowanym niedoborze jest to, czego jeszcze dwadzieścia lat temu było mnóstwo: bajki, opowiadania, rozmowy. Nawet pomoc dziecka w kuchni i wspólna zabawa mogą zapewnić ogromne bodźce rozwojowe, chociaż coraz częściej o tym zapominamy.

Za rozwój odpowiadają bodźce

jakiś czas temu powstałą dziwna moda na to, żeby rozmawiać z dziećmi na wyznaczonym przez nie poziomie, co sprowadza się do tego, że matka pokazuje dziecku krowę i twierdzi, że to jest „muuuu”. Brakuje w tej wymianie poglądów bodźca, który wywoła legendarne pytanie „co i dlaczego”.

Nikt jako żywo nie może wytłumaczyć, dlaczego w rozmowie z dzieckiem nie wolno używać słów „ambiwalentny”, „prerogatywa” czy „imperatyw” – używanie trudnych słów rozwija inteligencję dziecka, nie wspominając już oczywiście o tym, że maluch sam rozbudowuje bank słów na podstawie słownictwa używanego w jego otoczeniu. Teoretycznie każdy wie, że dzieci szybko uczą się przekleństw i aż dziw bierze, dlaczego mało kto wykorzystuje ten mechanizm do nauki mówienia.

Mówienie jest najprostszym dla ludzi sposobem komunikacji i wykluczenie z niego dziecka dlatego, że nie rozumie niektórych słów, jest poważnym błędem. Bajki i legendy, poza oczywistymi walorami wychowawczymi czy edukacyjnymi, uczą również bycia dociekliwym, uczą myślenia analitycznego i samodzielnego odpowiadania na pytania. Podobnie rzecz ma się ze zwykłą rozmową – dzieci, które nie rozmawiają z rodzicami, mają później spore kłopoty w nawiązaniu kontaktów rówieśniczych.

Motywacja? U dziecka?!

Wiele osób, kiedy słyszą o konieczności motywowania dziecka, podnosi larum, że od najmłodszych nie wolno niczego wymagać, bo to przecież najszczęśliwsze lata ich życia. Dobra, załóżmy. A jaką rolę, jeśli nie motywacyjną, odgrywała np. rózga świętego mikołaja? Wprawdzie nie jest to idealny przykład motywacji, ale dziecko należy nauczyć konsekwencji i wytrwałości, a to odbywa się właśnie poprzez mechanizmy motywacyjne.

Nie ma tu przecież mowy o katorżniczej pracy, tylko o nauce dziecka najprostszych czynności, obserwowaniu postępów i nagradzaniu osiągnięć oraz wyciąganiu wniosków z porażek. Dziecko, które jest motywowane przez rodziców, wykształca właściwe bodźce wewnętrzne, które później towarzyszą mu przez całe życie i pozwalają efektywnie i skutecznie realizować nałożone przez otoczenie i siebie samego obowiązki.

Często rodzice nie wiedzą jak prawidłowo rozwijać swoje dziecko

Jeśli jednak rodzice nie motywują swoich dzieci, to wzorce takie nie powstają – dziecko takie zamienia się w maminsynka, jest niezdecydowane, rozpieszczone lub wręcz rozwydrzone, ponieważ nie uczy się od małego samokontroli, która jest niezaprzeczalnie jedną z najpiękniejszych cech dojrzałego człowieka.

Może macie jakieś interesujące rozwiązanie tego problemu i chcielibyście się nim podzielić? Chętnie zobaczymy Wasze sugestie poniżej w polu komentarzy. Serdecznie zapraszamy do dyskusji na ten temat!

1 KOMENTARZ

  1. świetny artykuł. to prawda, że liczą się własnie te najprostsze rzeczy, ale Staś to nasze pierwsze dziecko i nie bardzo wiedzieliśmy jak go prawidłowo wychowywać i jak powinien wyglądać jego prawidłowy rozwój. Dzięki koleżance z pracy trafiliśmy na zajęcia sensoplastyki i stamtąd również wyniosłam wiele świetnych pomysłów, jak wykorzystać to co każda z nas ma w domu i kuchni, po to by wesprzeć prawidłowy rozwój maluszka. Żeby stał się ciekawszy świata, bardziej otwarty i kreatywny. No i idzie nam coraz lepiej i cieszę się bardzooo 🙂

Dodaj swój komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.