Strona główna Związki Jak się uwolnić ze współuzależnienia

Jak się uwolnić ze współuzależnienia

2414
1
współuzależnienie
Warto zrobić wszystko by się uwolnić ze współuzależnienia

Życie z osobą uzależnioną jest zwykle bardzo dużym wyzwaniem, niosącym wiele zagrożeń dla zdrowia psychicznego. Specjaliści stan ten określają często jako współuzależnienie, które jest niemal równie dużym problemem. Z tego względu warto poznać jego objawy, przyczyny i sposoby obrony. Można się bowiem uwolnić ze współuzależnienia i zacząć żyć inaczej.

Pomimo tego, że współuzależnienie jest poważnym problemem, to jednak nadal często jest bagatelizowane. Większą uwagę przykłada się do osoby tkwiącej w nałogu, niż do ludzi, którzy mu w tym nałogu towarzyszą. Żeby się uwolnić ze współuzależnienia potrzeba wiele ciężkiej pracy, ale jest to jak najbardziej możliwe!

Kim jest osoba współuzależniona?

Żeby się uwolnić ze współuzależnienia, najpierw należy umieć je u siebie rozpoznać. Osoby współuzależnione, to w praktyce partnerzy, małżonkowie, dzieci, rodzeństwo, rodzice, osób które tkwią w wyniszczającym nałogu np. alkoholowym, narkotykowym lub uzależnieniu od hazardu. Osoby takie w centrum swojego życia stawiają osobę uzależnioną, podporządkowując jej całe swoje życie. Ich największym celem jest wyciągnięcie najbliższej osoby z nałogu, ale też ukrycie problemu przed światem.

Osoba uzależniona ‚rozrabia’, a osoba współuzależniona tuszuje tego efekty. Spłaca długi, naprawia zniszczone sprzęty, tłumaczy przed innymi. Osoba współuzależniona jest do tego stopnia skoncentrowana na nałogu drugiej osoby, że całkowicie przestaje zauważać własne potrzeby. Osoby takie często obwiniają się o nałóg osoby uzależnionej, a jeśli próby odciągnięcia od nałogu się nie udają, popadają w depresję, nerwicę lękową, rezygnację, pojawiają się u nich myśli samobójcze. Trzeba bardzo walczyć o to żeby się uwolnić ze współuzależnienia, gdyż stan taki stwarza bezpośrednie zagrożenie życia.

Jaki jest pierwszy krok by się uwolnić ze współuzależnienia?

Tak jak osoba tkwiąca w nałogu, musi sobie zdać sprawę ze swojego nałogu, tak osoba współuzależniona, musi dostrzec swój problem. Jeśli osobie takiej brakuje wsparcia ze strony bliskich osób i nikt nie spróbuje uświadomić jej, że cierpi na współuzależnienie, to jej samej trudno może być to dostrzec, ale oczywiście jest to możliwe. Czasem przychodzi po prostu taki moment, gdy osoba współuzależniona staje na skraju wytrzymałości i dociera do niej, że bez pomocy z zewnątrz się nie obędzie.

Gdzie szukać pomocy jeśli chodzi o współuzależnienie?

Podstawą żeby się uwolnić ze współuzależnienia, jest wsparcie ze strony innych osób. Niestety wiedza na temat tego problemu nie jest jeszcze w Polsce na tyle popularna, by bliskie osoby zawsze potrafiły odpowiednio zareagować. Dlatego najlepiej pomocy szukać w grupach wsparcia, u osób cierpiących na podobny problem (możemy to zrobić nawet bez wychodzenia z domu, za pośrednictwem Internetu), gdy zapoznamy się z historiami innych osób, wzrasta szansa, że uda nam się dostrzec schemat, który rządzi naszym życiem, a który u osób współuzależnionych jest bardzo podobny. Wsparcia warto szukać także w poradniach psychologicznych, fundacjach lub infoliniach dla osób z rodzin dotkniętych nałogiem.

Coś na co nie mamy wpływu

Żeby wyleczyć się ze współuzależnienia, musimy zdać sobie sprawę, że podporządkowywanie życia pod coś, na co tak naprawdę nie mamy żadnego wpływu jest bezsensowne. Nie my jesteśmy winni nałogowi drugiej osoby, ponieważ znajduje się on całkowicie poza naszym zasięgiem. Bez względu na to ile siebie poświęcimy, nie wpłyniemy w ten sposób na drugą osobę. Szczególnie jeśli w rodzinie są dzieci, osoba współuzależniona musi zdać sobie sprawę z tego, że jeśli nie uwolni się od problemu, to nie będzie w stanie w żaden sposób pomóc ani dzieciom, ani osobie uzależnionej. Osoba cierpiąca na współuzależnienie, musi wiedzieć też o tym, że problem ten przechodzi na inne osoby, a szczególnie łatwo wciąga w to dzieci, niszcząc całe ich życie.

Jeśli naprawdę chcesz pomóc?

Jeśli cierpisz na współuzależnienie, ale naprawdę zależy Ci na tym by pomóc osobie tkwiącej w nałogu, musisz zrozumieć, że nie pomożesz mu, ściągając z niego odpowiedzialność za to co robi. To zabrzmi brutalnie, ale tuszując jego wybryki, stwarzasz mu dogodne warunki do tkwienia w nałogu. Dopiero gdy się wycofasz, swoje własne potrzeby uczynisz priorytetem, dopiero wtedy osoba ta może coś pojąć i zdać sobie sprawę ze swojego nałogu. Musisz uświadomić sobie, że nie ponosisz żadnej odpowiedzialności za drugą osobę i jej czyny, to najlepsza droga do uwolnienia się od problemu.

Jeżeli macie jakieś interesujące rozwiązanie tego problemu i chcielibyście się nim podzielić? Chętnie zobaczymy Wasze sugestie poniżej w polu komentarzy. Serdecznie zapraszamy do dyskusji!

1 KOMENTARZ

  1. witam
    jestem żoną alkoholika od jakiś 3 lat, walczyłam z nałogiem męża na wiele sposób; szantaż ze odejdę, krzyki, spokojna rozmowa i wszystko na nic, ciągle obiecywanie poprawy nie przyniosło żadnego konkretnego efektu. Wtedy zdałam sobie sprawę ze ja nie mam żadnego wpływu na jego picie, żadnego. Szkoda moich nerwów, złości i w ogóle ogólnego samopoczucia na walkę z nałogiem jego. I wtedy odpuściłam porostu przestałam się czepiać, mówić ciągle ,, pij mniej”. Nie ma sensu alkoholik sam musi to zrozumieć ze jego picie tez ma wpływ na najbliższą mu rodzinę. Wiec zajęłam się sobą, swoimi pasjami coś co lobię i sprawia mi przyjemność. Po prostu przestałam się przejmować jego pijaństwem. To naprawdę działa. Jestem spokojniejsza niż byłam kiedyś to na pewno. Wiem że powinnam odejść od niego ale jakoś nie potrafię. On po prostu sobie popija, nie krzyczy, nie bije, nie wyzywa, pije w domu, nie wychodzi na noce, nie zdradza. Ja wiem ze to słaba wymówka ale jakoś z tym nauczyłam się żyć.

Dodaj swój komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.