Strona główna Związki Wolny związek – Na czym polega

Wolny związek – Na czym polega

1002
1
PODZIEL SIĘ
wolny związek
Wony związek niewątpliwie nie jest rozwiązaniem dla każdego

Wolny związek w niektórych kręgach kulturowych to absolutny synonim zła i rozpasania światopoglądowego. Niemniej coraz więcej ludzi decyduje się na tę formę życia osobistego. Dlaczego?

Niewątpliwie istnieje wiele plusów i minusów, jakie dają wolny związek w relacjach osobistych. Decyduje się na nie coraz więcej ludzi, niezależnie od wielu i płci. Dlaczego warto lub nie, zdecydować się na taki układ?

Dla kogo są wolne związki?

Chociaż to bardzo wygodny układ, nie jest jednak dobrym rozwiązaniem dla każdego. Dlaczego? Otóż wolny związek ma to do siebie, że oboje partnerów stosuje się zwykle tylko do jednej zasady, a jest nią brak jakichkolwiek zasad. Jest to rodzaj związku bez zobowiązań, partnerzy nie tłumaczą się sobie nawzajem z przygód seksualnych z innymi osobami. Dlatego właśnie trudno będzie tkwić w takim układzie temu, kto zwykle bardzo angażuje się emocjonalnie i uczuciowo.

Przygoda na jedną noc i skok w bok

Tak najczęściej są postrzegane i nazywane „odłamy” wolnych związków. Kojarzą się zwykle w przygodą, przepełnioną namiętnością, a jednocześnie nie trwającą zbyt długo. Dzieje się tak, jeżeli przynajmniej jeden z partnerów seksualnych nie ma ochoty na dłuższe i poważniejsze związki. Tradycyjnie, wolny związek ma nieco inny mechanizm działania. Przede wszystkim, partnerzy dobrze się znają, najczęściej łączy ich bliska relacja jaką jest przyjaźń. Nie chcą również oficjalnego związku jakim jest ślub. Nikt również nie angażuje się nadmiernie w romantyczne gierki, chodzi wyłącznie o czysto seksualny układ, który ma na celu zaspokojenie potrzeb jednej i drugiej strony.

Kto wstępuje w wolny związek?

Trudno jest określić jednoznacznie, kto najchętniej decyduje się na stworzenie tego typu związku. Z badań psychologicznych jednak wynika, iż są to zwykle osoby, które w przeszłości przeżyły jakieś załamanie w związku partnerskim. Nie są one gotowe zaufać po raz kolejny, mimo to jednak mają swoje potrzeby, których samodzielnie nie potrafią zrealizować. Wolny związek wybierają również osoby w wieku średnim, dobrze sytuowane, ze stałą pracą, domem i niewielką ilością czasu wolnego. Nie mają ochoty się starać, zabiegać, itp. Chcą dostać to, czego potrzebują od razu.

Co zatem z uczciwością?

Niesprawiedliwością byłoby wrzucanie wszystkich do jednego worka. Prawdą jest natomiast to, że jeżeli jedna ze stron nie będzie zadowolona z życia intymnego w swoim stałym związku, prędzej czy później będzie szukała odskoczni i spełnienia swoich pragnień w ramionach innej osoby. I rzadko ten fakt wiąże się z uczciwością, bo jest zwykle skrzętnie ukrywany przez partnerów. Są jednak osoby na tyle tolerancyjne, że zezwalają partnerowi na odskocznię i podchodzą do tego zupełnie nie emocjonalnie.

Czy wolny związek ma coś wspólnego ze sponsoringiem?

Wbrew pozorom, nie łatwo jest znaleźć osobę godną zaufania, która zadba o to, aby tego rodzaju wolny związek był dyskretny. Dlatego często pojawia się propozycja sponsoringu. Układ sponsorowany to sposób na życie wielu młodych kobiet, ale z takich propozycji korzystają także mężczyźni. Zwykle nie mówi się tutaj o wyłączności. Jest to najzwyklejsza przyjaźń, oparta głównie na seksie, za który to jeden z partnerów wspiera drugiego finansowo. Najczęściej oboje umawiają się na jedną, konkretną kwotę miesięczną, ustalając jednocześnie ilość spotkań. Taki związek bez zobowiązań ma więc korzyści dla obu stron..

Czy w wolnym związku można mówić o miłości?

Czasami bywa tak, że jedna ze stron angażuje się bardziej i po prostu zakochuje się w partnerze. Wtedy taki układ zmienia zupełnie charakter, a zazwyczaj zostaje zakończony. Wolny związek powinien kojarzyć się ze swobodą, niezależnością i pełną wolnością, kiedy natomiast pojawia się uczucie, wszystkie te cechy zostają zamienione na zazdrość. Jedno z partnerów oczekuje od drugiego informacji na temat tego czy i z kim się spotyka i spędza wolny czas. Nagle pojawia się też chęć dzielenia obowiązkami, a nawet kontrolowania finansów partnera. W tym momencie powinno zapalić się czerwone światło dla tej ze strony, która nie ma ochoty na jakiekolwiek zobowiązania.

Może macie jakieś interesujące rozwiązanie tego problemu i chcielibyście się nim podzielić? Chętnie zobaczymy Wasze sugestie poniżej w polu komentarzy. Serdecznie zapraszamy do dyskusji!

1 KOMENTARZ

Dodaj swój komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.